Zakochałam się pomocy Zarchiwizowany. Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi. Zakochałam się pomocy. Przez LisaFairy2222, Listopad 2, 2016 w Życie uczuciowe. Ale on się dowiedział, że się jej podoba i przestał ją lubić. Zaczął ją obrażać, wyzywać itp. W stosunku do mnie zachowuje się tak jak zawsze, jest dla mnie miły, pomocny, normalnie ze mną rozmawia. No i z nim siedzę. Bardzo trudno mi jest się nie wydać, że się w nim kocham. Ale jakoś mi się udaje. 164337 wyświetleń. Wsedno. 8 minut temu. Złapałam bardzo dobry kontakt z kolegą z pracy. Spotykaliśmy się od czasu do czasu po godzinach. Czas spędzaliśmy na rozmowach, spacerach Dzyń dzyń, budzisz się. Kocham Cię i zależy mi na tym, żebyś tylko skumała się z własną duszą. Jak ona powie, świrujemy z tym, spoko, ale póki co, ego założyło na Ciebie Nelsona ( chwyt klamrowy w walce zapaśniczej) i nie jesteś sobą. Zakochania (w koledze z pracy) bez wzajemności uciążliwa dewiacyjność. z miłością. Tak jak a temacie, pracujemy razem od 3 miesięcy. Tzn dosłownie razem nie, ale spotykamy się codziennie rano w tym samym miejscu i czasami w ciągu dnia też. Ja jestem po rozwodzie, mam 32 Zarejestruj się. Tablica liderów. Cała aktywność. ZWIĄZKI I SEKS. Życie uczuciowe. zakochałam się w koledze z pracy. Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi Posty: 1. Temat: Zakochana w koledze z pracy - jak mu powiedzieć? I czy w ogóle? Od paru m-cy mam nową pracę. Raczej nie jestem osobą, której trudno nawiązywać nowe znajomości więc po paru tygodniach z ludźmi świetnie mi się dogadywało. Problem w tym, że z jednym facetem w szczególności. Nie wiem, czy to zakochanie czy jakieś Zakochałam się w koledze, który ma dziewczynę Przez Gość problem stary jak świat.., Czerwiec 18, 2010 w Życie uczuciowe. Polecane posty. Tag: zakochałam się w koledze. Kategorie. Aktualności Blog Filmy. Cytaty o miłości – 7 powodów dlaczego ludzie boją się zakochać Zakochałam się w koledze. Właśnie skończyłam 6 klasę i ide do gimnazjuma on idzie ze mną do klasy. Od jakiegos miesiąca sie bliżej poznaliśmy i się zaprzyjaźnieliśmy. hkJZ. kinga19861 Dołączył: 2012-03-21 Miasto: Katowice Liczba postów: 10 21 marca 2012, 23:39 Cześć, Założyłam inne konto tylko by to napisać. Nie mam się komu wyżalić więc piszę tutaj. Mam nadzieję, że nikt mnie nie potępi ani nic. Czuję się z tym jak jakaś mała dziewczynka. Otóż chyba się zakochałam w koledze ze studiów. Problem w tym, że widujemy się codziennie jest bardzo fajny, gadamy, ale to jest tzw friendzone - nie wiem jak to się stało. Poza tym inni chłopcy z kierunku mają drugie połówki a on nie. Wiem, że kiedyś miał dziewczynę z liceum i często o niej mówi- kiedy pierwszy pocałunek itp. Czasem na imprezach po pijaku tak wlaśnie coś powie. Z drugiej jednak strony strasznie sympatycznie mi się z nim rozmawia, mamy takie same poczucie humoru - ale nie wiem jak on mnie odbiera - jeśli na moim kieurnku panują takie stosunki bardzo koleżenskie to nie zdziwiłabym się gdyby porównywał mnie do kumpla. Nie wiem jak to zmienić. Znamy się już z 2 lata - ale jakoś teraz mnie to naszło - dużo czasu spędzamy razem na uczelni - codziennie gadamy na gadu po kilka godzin ( nie tylko o zajęciach , o wszystkim) - w większości to on pisze ( nawet jak jestem na niewidoku) ale martwi mnie to, że ciągle myśli o byłej i czasem w żartach albo i nie powie coś w odniesieniu do niej to wtedy oczywiście nie mogę po sobie poznać bólu. Nie wiem czy jest sens angażować się - wiem że niektorzy ludzie z kierunku myślą, że do siebie pasujemy - czasem powiedzą do nas ' idzie małżeństwo' , 'gdzie masz żonę, ' jako żona powinnaś się nim opiekować' itp takie gadki. Wiem że jeden nasz kolega czasem dziwnie coś palnie: typu 'no przytul ją' albo coś innego i jest niezręcznie. Jestem estetką on też - zwracamy uwagę na wygląd - prawi mi dużo komplementów a ja czasem nie umiem ich przyjmować ( bo mam kompleksy, jestem żałosna, nie mam faceta , kto by mi prawił komplementy???). On to też zauważyl i czasem po prostu odpowie - o, widzę że się nauczyłaś odbierać komplement ale w miłym - ładna szminka, chciałbym taką mieć na swoich ustach lub szyi...Nie wiem co o tym myśleć - domyślam się, że to brzmi infantylnie ale może jednak mu się podobam. Z drugiej strony nie chcę wyjśc na idiotkę żeby cały kieurnek dziwnie na mnie patrzył, poza tym on sam ostatnio powiedział w żąrtach że wychodzi z założenia że ' nie bierze się dupy z grupy', bo środowisko na to źle reaguje. Ale z drugiej strony codziennie sie na mnie patrzy, dziś nawet koleżanki zauważyły , ze po prostu się na mnie cały czas gapił- też słyszałam komplementy. Najlepsze jest to, że wszystko zaczęło się tak dziać od kilku tygodni kiedy byłam na imprezie z samymi parami plus on. Nic nie było ale widać było po znajomych ( tzn ja odczułam to ) że chcą nas 'wyswatać delikatnie...To jest bez sensu wszystko, czuję się z tym dziwnie, bo nie wiem co robić..Pomocy........ Edytowany przez kinga19861 21 marca 2012, 23:50 Dołączył: 2011-06-06 Miasto: Łódź Liczba postów: 924 21 marca 2012, 23:55 Hmm... ja jednak mysle, ze powinnas sie wstrzymac i poczekac na jego pierwszy krok :) Jesli na prawde mu sie podobasz, to predzej czy pozniej nie wytrzyma i i tak i tak cos sie miedzy Wami wydarzy. Tylko poczekaj i nie bierz tak wszystkiego na serio, bo mozesz sie potem niemilo rozczarowac. W koncu to facet ma byc zdobywca. Nawet jak nic z tego nie wyjdzie, to chyba lepiej utrzymac fajne kumpelskie stosunki (w tych czasach trudno o na prawde fajnego przyjciela i to w dodatku faceta) niz wszystko zepsuc. Dołączył: 2011-06-06 Miasto: Łódź Liczba postów: 924 21 marca 2012, 23:57 aha.. no i mam podobna sytuacje do Ciebie obecnie i mimo tego, ze ciagle mi to siedzi w glowie, to probuje sie jakos powstrzmywac :p Dołączył: 2008-03-10 Miasto: Londyn Liczba postów: 13051 21 marca 2012, 23:59 No mi to bardzo pozytywnie wyglada :) Takie teksty o szmince na szyi to ewidentne flirtowanie :D Facet - zdobywca... Niektorzy sa niesmiali... Ja bym byla za jakims malym pierwszym krokiem. Co Ci szkodzi? Jak nie sprobujesz to sie nie przekonasz. Duzo mozesz zyskac, a nawet gdyby sytuacja potoczyla sie nie po Twojej mysli to co? Najwyzej bedzie troche niezrecznie przez pare dni i tyle :) Edytowany przez Asiupek 22 marca 2012, 00:02 kinga19861 Dołączył: 2012-03-21 Miasto: Katowice Liczba postów: 10 22 marca 2012, 00:04 Właśnie się tego boję, że może być niezręcznie bo kiedyś zostałam 2 razy z drugiej strony może on wlasnie jest niesmiały w pewien sposób- bo ja jestem starsza o rok i dośc energiczna, wybuchowa, czasem krzyknę. A on też energiczny wybuchowy ale spokojniejszy bardziej , nie krzyczy itp. Też o tym myślałam. Dołączył: 2011-06-06 Miasto: Łódź Liczba postów: 924 22 marca 2012, 00:11 Asiupek, lubie Twoje wypowiedzi :) Pozytywna babka z Ciebie :D No, po przemysleniu, warto dac mu delikatnie znac, ze tez Ci sie podoba, tylko w niezobowiazujacy sposob, tak jak On robi to z Toba ;) Edytowany przez obwarzanka 22 marca 2012, 00:11 Dołączył: 2012-03-17 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1451 22 marca 2012, 00:11 Heh, skąd ja to znam... :P Myślę, że on po prostu nie jest gotowy na związek. Taki nasunął mi się wniosek po tym, co przeczytałam. "Chciałby, i boi się." Powodzenia! Dołączył: 2008-03-10 Miasto: Londyn Liczba postów: 13051 22 marca 2012, 00:37 Asiupek, lubie Twoje wypowiedzi :) Pozytywna babka z Ciebie :D No, po przemysleniu, warto dac mu delikatnie znac, ze tez Ci sie podoba, tylko w niezobowiazujacy sposob, tak jak On robi to z Toba ;) No no... Madra ze mnie baba po 30-stce :P Aj laski, podkrecajcie flirtowanie :P A jak chlopacy tez beda podkrecac to wtedy juz w ogole wszystko sie rozkreci :D Dołączył: 2011-06-06 Miasto: Łódź Liczba postów: 924 22 marca 2012, 00:42 No no... Madra ze mnie baba po 30-stce :P Aj laski, podkrecajcie flirtowanie :P A jak chlopacy tez beda podkrecac to wtedy juz w ogole wszystko sie rozkreci :D kinga19861 Dołączył: 2012-03-21 Miasto: Katowice Liczba postów: 10 22 marca 2012, 00:50 No no... Madra ze mnie baba po 30-stce :P Aj laski, podkrecajcie flirtowanie :P A jak chlopacy tez beda podkrecac to wtedy juz w ogole wszystko sie rozkreci :D tak łatwo powiedzieć, tak trudno zrobić :D obym jakiś krok zrobiła no nie wiem ehh :P Zawsze był tylko kumplem, a ja po kilku latach nagle się w nim zakochałam. Co mi odbiło? Ewelina, 23 l. Nigdy mnie nie pociągał, a teraz nie mogę się pogodzić, że znalazł sobie dziewczynę...